27.07.2015

Barwa Siarkowa - mydło, serum i maseczka

W okresie, kiedy z moją cerą działy się złe rzeczy, a na wizytę u mojej dermatolożki musiałam jeszcze trochę poczekać, natknęłam się na to. Nie kupiłam tego sama, przez myśl by mi nie przeszyło żeby myć twarz jakimś mydłem. No ale skoro już to miałam, postanowiłam spróbować.




Co do mydła, wiele się nie pomyliłam. Do higienicznych to to się nie zalicza. Nie zauważyłam poprawy stanu skóry, a wręcz przeciwnie. Rozniósł po całej twarzy, do tego przesuszył. Ma specyficzny zapach, ale nie jest tragiczny, da się przyzwyczaić.
Dam mu jednak jeszcze szansę w połączeniu z olejem, zobaczymy, a nóż zmienię zdanie.

Cena: ok. 9 zł
Póki co jestem na NIE, ale dam mu jeszcze szansę.



Serum do stosowania punktowo na wypryski. Przy stosowaniu tego specyfiku nie zauważyłam żadnego, nawet najmniejszego działania. Tak jakbym go wcale nie używała.
Serum należy stosować 1-2 razy dziennie na wypryski na 20 minut a następnie zmyć woda.
Wolę pastę cynkową. Ona spełnia swoje zadanie.

Cena: ok 8 zł
Jestem na NIE





Zużyłam już 2 podwójne opakowania, i jak na razie z całej trójki ona najbardziej mi podeszła. Chociaż ulubieńcem na pewno nie zostanie. Maseczka chwilowo wyrównuje koloryt, jednak podrażnia, a nie łagodzi objawy trądziku. Skóra jest po  niej gładsza, a na temat matu wypowiadać się nie będę. Czy regeneruje naskórek? Ciężko powiedzieć, możliwe że minimalnie.

Cena: ok. 4 zł
Nie przeszkadza mi, jednak NIE kupię jej ponownie

4 komentarze:

  1. Nie znam tych kosmetyków, ale też nie mam tego typu problemów z cerą - mam za to inne. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam kiedyś ten punktowy żel był hmm spoko ale i tez nie jakiś super ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie miałam tych kosmetyków, ale nie mam potrzeby ich stosowania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nigdy nie używałam tych siarkowych produktów, bo mam wrażenie, że wysuszają skórę, a ja stawiam na nawilżenie ;P

    OdpowiedzUsuń