18.08.2015

L'OREAL Paris True Match Foundation

Ze względu na kurację retinoidami zewnętrznymi, o której to zapewne w najbliższej przyszłości powstanie post, nie stosowałam żadnych podkładów. Co najwyżej lekkie korektory. Żeby suche skórki nie były bardziej widoczne, albo żeby nie zrobić sobie innej krzywdy.
Zachęcona jednak pozytywnymi opiniami, i promocją -50% na kolorówkę L'OREAL w drogerii Kosmyk postanowiłam dać mu szansę.




Ogromnym plusem jest oczywiście buteleczka z pompką. Kiedy mam tubkę mogę przypadkiem wycisnąć produktu za dużo. O wiele za dużo. Koniec końców jednak, opakowanie jak opakowanie, liczy się zawartość.
Mam bladą karnację i zazwyczaj bardzo ciężko znaleźć mi idealny odcień, tu jednak L'Oreal się postarał. Gama barw jest bowiem względnie duża, w każdym razie w porównaniu do innych drogeryjnych podkładów. 
Moja cera jest mieszana, a strefa T zazwyczaj lekko zaróżowiona. 
Postawiłam na odcień N1, ponieważ W1 był zbyt różowy. 






Przejdę jednak do działania.
Flat Topem ciężko go rozprowadzić, moim w każdym razie bardzo smuży, ale pędzel "języczkowy" daje radę.
Podkreśla moje suche skórki, które nie są właściwie suchymi skorkami tylko skórą łuszczącą się pod wpływem działania Atredermu, więc prawdopodobnie wszystko będzie je podkreślać, ale nie będzie miało to wpływu na ostateczną ocenę.
Do minusów należy również dodać że podkład migruje i zostaje na telefonie.
Krycie ma słabe, w kierunku średniego, można stopniować, ale trzeba wyjątkowo uważać, aby nie przesadzić. Zresztą, podkład nie jest do krycia, a do wyrównywania kolorytu, z czym na pewno sobie radzi.
Ja mieszam go z kremem nawilżającym z Tołpy, aby dać mu lepszy "poślizg" na skórze.

-nietrwały
-średnie krycie
-SPF 17
-kolor dopasowuje się do skóry
-duża gama odcieni
-cena względnie wysoka (około 60 zł)
-dostępny we wszystkich drogeriach posiadających półkę L'Oreala, jednak ciężko trafić na taką, żeby miała również wszystkie jego odcienie

Przez pierwszy tydzień byłam do niego bardzo sceptycznie nastawiona. Raczej widziałam więcej wad niż zalet, ale kiedy połączyłam go z odpowiednim kremem przekonałam się do niego. Nie stał się on jednak moim numerem jeden, więc nie kupię go ponownie.



7/10







1 komentarz:

  1. moim numerem jeden też nie był, miałam go dawno temu ale też podkreślał każdą moja suchą skórkę :)

    OdpowiedzUsuń