29.08.2015

Marion SPA złuszczający zabieg do stóp

Przed wyjazdem nad morze, robiąc zakupy w jednej z pobliskich drogerii natknęłam się na produkt, z jakim dotychczas nie miałam styczności. Wiedziałam, że takie cudeńko jest, jednak nie miałam okazji przekonać się o jego działaniu. Ale nadszedł czas i na mnie ;)




Zestaw zawiera dwie foliowe "skarpety" oraz dwie saszetki z płynem, który to ma za zadanie sprawić aby martwy naskórek sam z siebie zaczął schodzić. 
Foliowe zakładamy na umyte i osuszone stopy, wlewamy do nich płyn, a na całość zakładamy grube skarpetki, aby utrzymać odpowiednią temperaturę.
Należy to zostawić na 60-90 minut, a chodzenie w tym jest raczej ciężkie i niekoniecznie przyjemne. Można włączyć więc jakiś film, wziąć książkę lub przeglądać internet. Co kto woli.

Co do działania, już po 5 minutach czułam ochłodzenie i mrowienie w stopach, ale nie było to nic bolesnego, czy nieprzyjemnego. Wytrzymałam 90 minut, i poszłam zmyć pozostałości płynu.
Po zmyciu uczucie zimna jeszcze chwilę się utrzymywało, a potem zniknęło.

Według producenta płyn zaczyna działać po 3-7 dni, a po 7-10 dniach stopy są idealnie gładkie, delikatne i odżywione.

Z niecierpliwością czekałam na pierwsze efekty. Zobaczyłam je 3 dnia po obudzeniu. I jak skóra zaczęła schodzić, tak nie chciała skończyć. Jakieś 2 tygodnie bez przerwy się łuszczyła. Nie byłabym sobą, gdybym jej w tym nieco nie "pomogła".
Tak więc kiedy już wszystko się ustabilizowało, to muszę powiedzieć, że spodziewałam się czegoś więcej. Dobra, skóra zeszła, ale tylko jej cieniutka warstwa. W niektórych miejscach to wystarczyło, w innych, "twardszych" nie do końca. Nie jestem do końca pewna co o tym sądzić. Myślę, że przed końcem wakacji wypróbuję jeszcze jeden podobny mu specyfik, jednak innej marki.


Cena: ok. 10 zł
Ocena: ?
Czy kupię ponownie: JW




6 komentarzy:

  1. ja wlasnie szukam czegos takiego, dobrze zluszczajacego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz widzę coś takiego od tej firmy. A przydałoby się.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja miałam jakieś marki bez marki taką maskę. I kurde zdziwiłam się, że działa ;) Najciężej było z zejściem skóry w najgrubszych miejscach pod stopami (tam gdzie są "odciski") i też musiałam skubać :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nigdy nie testowałam tego typu skarpetek, naczytałam się gdzieś, że skóra łuszczy się bardzo długo i często jeszcze zanim się złuszczy do końca, to ta "świeża" warstwa zaczyna rogowacieć, i tak w kółko... :P Może zimą skuszę się na coś w tym stylu, wtedy ryzyko jest najmniejsze, bo świat nie ogląda naszych stóp ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używałam jeszcze takich złuszczających skarpetek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze, a miałam nadzieję że będzie tak fajnie :( Zabieg totalnie się nie sprawdził i więcej było z niego kłopotu niż pożytku

    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie : http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń