19.09.2015

Bania Agafii maska do włsów

O rosyjskich kosmetykach jest ostatnio bardzo głośno, a ja dotychczas miałam hopla jedynie na punkcie japońskich i koreańskich. Przeskoczyłam sobie nieco tą Rosję. Jednak zachęcona opiniami i cenami postanowiłam wsadzić jedną z nich do koszyka, kiedy tylko pojawiły się w jednej z drogerii do których regularnie chodzę




Konsystencja dość gęsta, nie rozlewa się i łatwo ją nałożyć na włosy. Zapach dość specyficzny, ale da się lubić. Kolor brązowawy. 
No, ale mamy naturalne składniki, to i nie oczekujmy nie wiadomo jakich kolorów i zapachów.
Cena to ok. 5 zł za 100 ml w saszetce zamkniętej zakrętką. Mam włosy średniej długości, maskę nakładam od uszu po końcówki, więc jednorazowo nie używam jej zbyt dużo. Dlatego też w moim odczuciu jest bardzo wydajna, wystarczyła mi na prawie dwa miesiące niemal codziennego użytku.



Co do działania, włosy rzeczywiście zaraz po użyciu są odżywione, miękkie i sypkie. Nie są obciążone i mają ten blask.
Saszetka jest bardzo poręczna, zwłaszcza, że są wakacje, i różne wyjazdy, a taki drobiazg zmieści się wszędzie, o czym miałam okazję się przekonać podczas dwóch wyjazdów. 
Mogłam też przy okazji nieco odświeżyć swój rosyjski ;)

Moim zdaniem produkt warty polecenia i wypróbowania w 100%. Nie znaczy to też, że dla każdego będzie działał tak samo. 
Muszę też wspomnieć, że moje włosy są w nienajlepszej (lekko ujmując) kondycji. Ale jest coraz lepiej. Dlatego też ciężko mi jednoznacznie powiedzieć, co ta maska może zrobić ze zdrowymi włosami.
W najbliższym czasie planuję wpis dot. historii i pielęgnacji moich włosów, ze zdjęciami.

Mam ochotę na kilka jeszcze produktów tej marki, ale które konkretnie, pewnie będzie to spontaniczna decyzja.


9/10

2 komentarze:

  1. Jak tylko będę zamawiać jakieś rosyjskie kosmetyki to się na nią skuszę! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjna jest ta maska. A tak poza tym uwielbiam rosyjskie kosmetyki.
    :*

    OdpowiedzUsuń