05.09.2015

Retinoidy do stosowania zewnętrznego [Duac i Atrederm]

Obecna kuracja jest moją drugą. Mam na myśli, że jakiś rok temu używałam dokładnie tych samych preparatów i spisywały się bardzo dobrze. Moja skóra zaczęła wyglądać wręcz idealnie, więc "mądrze" postanowiłam przestać stosować się do zaleceń dermatologa. Nie muszę chyba dodawać, że zadziałało to tylko i wyłącznie na moją niekorzyść?


Ciężkie, tanie, drogeryjne podkłady w sztyftach, na które już nigdy nawet nie spojrzę, prawdopodobnie miały niemały udział w pogarszaniu stanu cery. Plus niezmywanie makijażu przed siłownią. Cóż, zmęczyłam się staniem przed lustrem i zmywaniem makijażu, wolałam od razu iść na trening. 
No i eksperymenty z kremami. Najgorzej wspominam te z Ziaji. 3 zupełnie różne, wszystkie tak samo niedobre dla mojej skóry, wszystkie miały parafinę w składach, od teraz czytam je bardzo uważnie.
Ale było, minęło. Po części przez kurację retinoidami, po części przez zmianę pielęgnacji i nauczenie się "słuchania" skóry. Ale to treść na osobny wpis.


Na wizycie osąd był dość jednoznaczny. "Nie pomoże nic oprócz Izoteku" (retinoid wewnętrzny). Co muszę przyznać, to faktycznie, moja cera była w opłakanym stanie. Znaczy, wiem, że niektórzy mają gorzej, ale mi pozostawały blizny między brodą a policzkiem. W październiku wybieram się na konsultacje odnośnie już lasera. Myślę jednak, czy by nie spróbować najpierw od peelingów chemicznych.
Bo skoro nie musiałam używać ostateczności w postaci wyżej wspomnianego Izoteku, może i w tym przypadku nie będę musiała?



Od około 3 miesięcy naprzemiennie stosuje dwa produkty : Duac i Atrederm. Duac codziennie na noc, na zmiany (obecne i niedoszłe ;) ) a Atrederm 2 razy w tygodniu.
Od Atredermu zrzucam skórę niczym wąż, nie cały czas, ale średnio raz na tydzień. Jest to uciążliwe, nie ma się co oszukiwać, jednak efekty są tego warte.

Oba produkty dostępne są jedynie w aptekach na receptę, koszt Duac to granica 70 zł (ważny dwa miesiące), natomiast Atredermu ok. 30 zł (ważny miesiąc).

Teoretycznie Atrederm powinien radzić sobie również z bliznami, i może je coś tam rozjaśnił, jednak oprócz koloru, są zagłębieniami. Płytkimi, ale jednak. No i też nie używam go codziennie, chociaż myślę, czy by i tak nie spróbować.

Oba trzymam w lodówce, wg zaleceń Pani dermatolog jak i farmaceutki.

Co do Izoteku jeszcze, rozmawiałam z masą ludzi, którzy byli po tej kuracji, czytałam książeczkę, którą to dała mi Pani dermatolog i fora internetowe (z tymi forami to ostrożnie). Opinie podzielone, jak to chyba zawsze. Ja nie obawiałam się niczego, tak jak tego, że byłabym zmuszona odpuścić sobie wysiłek fizyczny.
Zresztą nie przeszkadzała mi sytuacja mojej twarzy w żaden sposób. No i mam zdrowe podejście. Przecież parę "pryszczy" nie ma najmniejszego wpływu na to kim jestem. Wiem też, że wiele osób ma zupełnie odwrotne zdanie. Trądzik rujnuje ich psychikę itp. I jestem w stanie to zrozumieć. Każdy ma coś takiego, ale nie dla każdego jest to ta sama rzecz.

Decyzji nie podjęłam aż do wizyty. Parę dni wcześniej nawet zrobiłam wszystkie wymagane badania, jednak wchodząc do gabinetu już wiedziałam, że się na to nie zgodzę. Plus było to zaraz przed wakacjami. Unikać słońca jak ognia akurat kiedy ono otacza z każdej strony? To bym się musiała chyba zamknąć w piwnicy i z niej nie wychodzić ;/
Na dzień dzisiejszy nie żałuję. Do października mam zamiar oczyścić twarz na "gładź" i zrobić laser. A jeśli zajmie to więcej czasu niż do października, to nie problem. Mogę trochę poczekać.



3 komentarze:

  1. współczuje nieco takiego problemu, ja zawsze denerwowałam się na swoje wypryski ale jakoś teraz jest ich mniej a ja już się z tym pogodziłam, że mam taka cerę a nie inna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja po takich eksperymentach z kremami swoją cenę męczyłam z rok czasu... Była w opłakanym stanie. Teraz jest już lepiej, bo staram się nie nakładać na twarz byle czego. Na jesień zamierzam wybrać się do kosmetyczki na złuszczanie kwasami, może to mi pomoże w pozbyciu się przebarwień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złuszczanie kwasami też jest bardzo ciekawą opcją, myślę, że spróbuję tego przed laserem.

      Usuń